piątek, 17 stycznia 2014

14. Powrót.

Stella POV:
Wino, które przyniosła Carl było wyśmienicie dobre, a zarazem dawało kopa. Po połowie butelki nic nie pamiętam. Pomimo tego, że miałam kaca i dudniło mi w głowie wstałam z tego cholernego łóżka do kuchni w poszukiwaniu czegoś na ból głowy. Gdy już miałam wchodzić do pomieszczenia zauważyłam przyjaciółkę z jej nowym chłopakiem całujących się. Kurwa, dlaczego teraz?!
Nie chciałam im przeszkadzać, nie chciałam być jędzą… Po, co będę się zastanawiać, niech idą się macać do pokoju, a nie w kuchni, kurwa.
Odchrząknęłam i w końcu się odkleili od siebie. Speszona dziewczyna szybko odskoczyła od brązowookiego i umieściła swoje cztery litery na krześle.
- Sorry, że wam przerwałam. Pić mi się chce i łeb mi pęka. Nie zważajcie na mnie, kontynuujcie. – rzuciłam sarkastycznie i podreptałam do szafki z lekami. Z niewielkiej torebki wyjęłam tabletki przeciwbólowe i włożyłam jedną z nich do ust popijając zimną kranówą. Czułam się jak po wojnie. Pewnie też nie wyglądałam za specjalnie, ale to nie mój chłopak. Odwróciłam się i otworzyłam lodówkę, z której wyciągnęłam mleko, a z półki płatki. Po złączeniu składników usiadłam przy wysepce i zaczęłam wcinać moje śniadanie.
- Um… Stella… - zaczęła niepewnie.
- Nooo? – spytałam obojętnie nadal nie przerywając sobie mojego posiłku.
- Bo ja wczoraj zapomniałam ci o czymś powiedzieć… - znowu się zaczyna.
- Nooo? – Boże, wkurza mnie już.
- Bo ten, moja ciotka wraca i nie będziemy mogły tu zostać… - całą zawartość jaką miałam w ustach znalazła się na podłodze.
- Że co kurwa?! Jak to wraca, przecież miała zostać we Francji?! – krzyknęłam z przerażeniem. Jeśli nas stąd wyjebie zostaniemy pod mostem, jasna dupa!
- Wiem, wiem o tym Stella. Gadałam z Louis’em i powiedział, że możesz zamieszkać w jego apartamentowcu. On razem z Harry’m i  Naill’em mają wolny pokój.
- Gadałaś z moim bratem za moimi plecami, kurwa?! – wstałam gwałtownie z krzesła, przez co upadło z hukiem na podłogę.
Wszyscy podskoczyli.
- Stella przestań. – próbował załagodzić Zayn.
- To było dla twojego dobra, Stell! – próbowała się bronić.
- A co z tobą? – spytałam nadal naburmuszona.
- Ja mogę zostać… znaczy…
- Rozumiem, kiedy mam się wyprowadzić? – moja cierpliwość została zszargana, kiedy zobaczyłam Lou z moimi rzeczami w przedpokoju.
- Długo się nad tym nie zastanawiałaś.. – wycedziłam przez zęby widząc jak próbuje jeszcze coś powiedzieć, jednak zaciska zęby.
- Dobra, mogę jeszcze się ubrać? W ogóle, Louis. – chłopak podszedł do mnie.
- Dziwne, że się zgadzasz. Jeszcze nie dawno mówisz mi, że mam trzymać się z daleka od Hazza, a teraz mam mieszkać dosłownie OBOK niego? – złączyłam z niecierpliwości dłonie na piersi.
- Podobno znalazłaś sobie chłopaka, więc nie muszę się o to martwić. Harry wrócił do Alexis, chyba nie ma problemu. – oh, jakiś ty, kurwa, naiwny.
Odwróciłam się z niedowierzaniem do Caroline, jednak, kiedy zobaczyła mój wzrok od razu opadła jej głowa.
Nie mówiąc nic poszłam po telefon i resztę moich rzeczy, po czym ubrałam czarne conversy i trzasnęłam drzwiami zewnętrznymi. Co ona sobie wyobrażała?! Dobra wyjebanie z domu jest okey, ale to że poszła do niego..
- Wsiadaj do samochodu. – bąknął do mnie i wskazał na drzwi.
- Bardzo chętnie! – podeszłam do auta zajmując miejsce pasażera. Kiedy zapinałam pas jeszcze przeklęłam tą małpę.
- Mogłabyś być, chociaż jej wdzięczna, że znalazła ci miejsce do spania. – zajął koło mnie miejsce i odpalił silnik. Wolałam już się nie odzywać, bo mogłabym wybuchnąć.
- Chwila… To gdzie ja będę mieszkać?!

Harry POV:

- Mam tego dosyć! Musisz się kłócić z moją siostrą? Podkreślam to moja siostra, a nie śmieć, który możesz zniszczyć i podeptać! – wycedziłem przez zaciskające w złości zęby. Dlaczego ta baba musi być taka humorzasta?!
- To ty jej coś powiedź, ciągle mnie wyzywa i to ona zaczęła!  - krzyknęła i zamknęła z hukiem drzwi od łazienki.
- Nie. masz. kurwa. Dziesięciu. lat! – rany, co za baba.
Nagle wyszła z pomieszczenia i stanęła przede mną.
- Od kiedy ty stoisz po stronie innych, a nie po mojej? – złapała za moją koszulkę i oburzona mną potrząsnęła.
- Tak wstawiam się za tobą, ale to moja rodzina i kurwa nie pozwolę żebyś ich obrażała. Dla mnie rodzina jest ważniejsza. – powoli, ale to bardzo powoli złapałem za jej nadgarstki i odsunąłem te łapska z dala ode mnie. Przez ten pobyt tutaj wkurzyła mnie nie miłosiernie.
- Czyli ja kim kurwa dla ciebie jestem, nikim?! Twoi przyjaciele są za pewne ważniejsi ode mnie, ta dziwka Stella pewnie też, nie?! – darła mordę jak opętana. Złapałem ją mocno za ramiona.
- Mogłabyś się uspokoić z tą histerią?! Co Stella ma wspólnego z nami?! – wycedziłem.
- Widocznie ma skoro przez całe dwa dni nic nie słyszę tylko jej imię! – wydostała się z mojego uścisku i usiadła na brzegu łóżka ciężko oddychając. Przesadzała jak zwykle.
Nawet nie wiedziałem, kiedy ją popchnąłem i znalazłem się nad nią gwałtownie całując. Nasze pocałunki były zachłanne, a przecież jeszcze przed chwilą chcieliśmy się pozabijać. Rozdarłem jej podkoszulkę i rzuciłem za siebie. Całowałem jej dekolt, szyję…, Ale gdy przymknąłem oczy widziałem obraz lokowanej dziewczyny. To chyba koszmar. Otworzyłem oczy i poczułem jak by ona naprawdę była tu ze mną, nawet widziałem jej twarz.
- Kocham twoje ciało. – wyszeptałem niemrawo ściskając mocniej udo dziewczyny. Ciche pojękiwanie wmykało nam się z ust, nie na długo.
Kiedy dotarło do mnie, że Alexis to nie Stella oderwałem się od dziewczyny.
- Przepraszam… - zabrałem kurtkę z krzesła i wyszedłem z pokoju kierując się najpierw do rodziców.
Gdy mnie zobaczyli byli w szoku, ale spodziewałem się tego po tej kłótni. Przejechałem dłonią swoje loki i podszedłem do matki.
- Zaopiekuj się dzisiaj Alexis, nie wrócę na noc. – ucałowałem jej policzek i szepnąłem do ucha:
- Kocham cię, mamo.


***
Uwielbiam miasto nocą, a z prywatnego helikoptera było to coś niebywałego.
Po drodze do apartamentu gdzie mieszkałem z chłopkami kupiłem parę piw, by rozluźnić sytuację.
Wysiadłem z wozu, a w zasadzie z taksówki wcześniej płacąc za transport. Zanim się ogarnąłem zacząłem się rozglądać, czy nie ma w pobliżu tych cholernych paparazzi, fanek i tak dalej. Nie chce mi się z nikim gadać. Chcę przyjaciół.
Idąc do hotelu wsunąłem na głowę kaptur i szybkim krokiem poszedłem do apartamentu.
Długo czekałem żeby ktoś łaskawie ruszył dupę i mi otworzył.
W końcu dźwięk kluczy w zamku, jeszcze chwila i…
- Stella?!

~ jeśli przeczytałaś/eś zostaw komentarz ;)


Następna notka za tydzień. 



11 komentarzy:

  1. śliczny nawet jak całuje sie z Alexis myśli Stel to takie urocze <3 mogłabys napisac jeszcze 1 czesc i dodac w niedziele ?? Prosze *-* Jestem bardzo ciekawa co bedzie dalej :* Uwielbiam Cię buziaczki :***

    P.S ładnie zmieniłas wyglad bloga :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Zacznę od tego, iż wygląd bloga jest nieziemsky *_____* Co do rozdziału jak zawsze, bez zmian, jest on wspaniały. Czekam na więcej :3

    OdpowiedzUsuń
  3. omfg cudnyyyyyyy *-* Gdzie Stella?! aaaaaaaaaaaaaaaaa a teraz będzie fiku miku z Harrym *-* NIE NIC XDDDD. Nowy wygląd cudnyy <3333333.Głupia Alexis -.- akcja #zajebanieAlexis trwa nadal? XDDD
    ps.zapraszam - http://1d-historia-by-evixxa.blogspot.com/
    pozdrawiam ;*
    ~Amy Effy Hope ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowneee !!!!!!
    Ja chc już jutro next może być trochę krótszy niż ten <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  5. kurde ! dziewczyno ! coraz bardziej mnie zaskakujesz <3 rozdział świetny, cudowny, genialny i wgl ZAJEBISTY <3 czekam na następny i mam nadzieje że pojawi się już niedługooo ! ;D <3

    OdpowiedzUsuń
  6. BOŻE ! JAKI TY MASZ TALENT !!! NO KURWA ! CZEMU TAK DŁUGO MUSZE NA NEXTA CZEKAĆ ?!?!!?!?!?! i zapraszam do siebie ;)) są dwa nowe rozdziały xxxx www.midnight-memories-blog.blogspot.com <33 i masz dać nexta jutro! bo pójde po czołg :d <3 ;***

    OdpowiedzUsuń
  7. Talent to ty masz zajebisty :D szkoda że za tydzień dopiero będziesz robić ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Aww.. słodkie, Hazz ciągle myśli o Stell :3 Nawet jak całuje tą jędzę Alexis!
    Rozdział! Cudo! Super! Genialny! Zajebisty! I nie wiem co jeszcze! Szkoda, że taki krótkim ale i tak kocham :**
    Genialny nowy wygląd bloga, bardzo mi się podoba :D Czekam na NEXT'a z WIELKĄ NIECIERPLIWOśCIĄ!! <33 I zapraszam do mnie:
    http://onedreambecauseitswhereitallbegins.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooooo.....Hazz ciągle o Niej myśli awwww

    OdpowiedzUsuń